Hulajnogi elektryczne: to jest to! Muszą obowiązywać te same zasady, co rowerzyści!

Hulajnogi elektryczne wyrobiły sobie niszę w przestrzeni publicznej, obok pieszych i rowerzystów. Jednak ich użytkownicy muszą teraz przestrzegać znaków drogowych przeznaczonych dla rowerzystów. Oto, co się zmienia.

To już koniec; hulajnogi elektryczne nie mają już wolnej ręki na naszych drogach. Dekret, opublikowany w Dzienniku Urzędowym 23 marca i wchodzący w życie następnego dnia po jego opublikowaniu, 24 marca, położył kres często chaotycznym zachowaniom użytkowników hulajnóg elektrycznych. Dekret stanowi, że osoby korzystające z zmotoryzowanych urządzeń do mobilności osobistej (PMD), takich jak Segwaye, monocykle elektryczne, a zatem hulajnogi elektryczne (z siodełkiem lub bez), muszą przestrzegać sygnalizacji świetlnej przeznaczonej dla rowerów. Są oni zobowiązani do przestrzegania znaków zakazu wjazdu i sygnalizacji świetlnej z małym symbolem roweru. Osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych są również zobowiązane do korzystania z zalecanych lub obowiązkowych ścieżek i pasów rowerowych oraz do przestrzegania zasad ruchu dwukierunkowego.  W związku z tym pasy te nie są już zarezerwowane wyłącznie dla rowerzystów, co sprawi, że będą bardzo zatłoczone!

Nawiasem mówiąc, przejechanie na czerwonym świetle na rowerze lub hulajnodze elektrycznej jest wykroczeniem karanym grzywną w wysokości 135 euro. Jest to taka sama kara jak za samochód, ale bez odejmowania punktów karnych.

Mniej wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych?