Od rozbitego do genialnego: inspirujący wzrost jednej z najjaśniejszych gwiazd świata

Reklama

„Ona go atakowała” – wyznała później jego żona w filmie dokumentalnym.

Osoby bliskie rodzinie przyznały, że „potrafiła być bardzo agresywna, ale to nic w porównaniu z tym, co przeszła dorastając i historiami, które słyszeli o tym, co przeżyła ze swoją matką”.

Jego ojciec w końcu interweniował, ostrzegając, że jeśli to się powtórzy, złoży pozew o rozwód. Od tamtej pory już go nie uderzyła.

Dlaczego nie pojechał do Wietnamu

Oprócz talentu tanecznego, był również świetnym piłkarzem i miał nadzieję na stypendium na studia. Jednak poważna kontuzja kolana położyła kres tej drodze.

Reklama

W 1970 roku jego numer loterii poboru do Wietnamu — 141 — uprawniał go do służby, lecz ciężkość odniesionych obrażeń prawdopodobnie uniemożliwiła mu jej otrzymanie.

Zamiast tego przekierował swoją uwagę, kierując energię na taniec i gimnastykę, co pomogło mu odbudować siły.

W 1972 roku, w wieku 20 lat, przeprowadził się do Nowego Jorku, aby kontynuować naukę w Harkness Ballet i Joffrey Ballet.

Jego kariera stale się rozwijała, ale przełom nastąpił w 1983 roku, kiedy zagrał w filmie The Outsiders w reżyserii Francisa Forda Coppoli, u boku takich aktorów jak Tom Cruise, Matt Dillon i Emilio Estevez.

Później zagrał w filmach „Czerwony świt” i „Młoda krew”, ale to „Dirty Dancing” przyniósł mu światową sławę.

Teraz jest już jasne, że jest to historia Patricka Swayzego.

Prywatne zmagania

Choć stał się jedną z najbardziej uwielbianych gwiazd Hollywood , jego życie osobiste naznaczone było głębokimi problemami emocjonalnymi.

Jednym z jego największych rozczarowań było to, że nigdy nie został ojcem. Swoją przyszłą żonę, Lisę Niemi, poznał na zajęciach tanecznych, gdy miał 18 lat, a ona 14. Zaczęli się spotykać dwa lata później i zostali razem do końca życia.

W 1990 roku z radością dowiedzieli się, że spodziewają się dziecka – ale ta radość szybko przerodziła się w smutek, gdy poronili. Opuścili szpital zdruzgotani, opłakując przyszłość, która nigdy nie nadeszła. Pomimo kolejnych prób, nigdy nie udało im się mieć dzieci.

Kiedy jego sława po występie w Dirty Dancing rosła, presja stała się przytłaczająca i zaczął szukać sposobu na radzenie sobie z nią w alkoholu.

„Próbując poradzić sobie ze sławą, zgłupiałem i za dużo piłem” – wyjaśnił w wywiadzie dla magazynu „People” w 2007 roku. „Próba odnalezienia prawdziwego człowieka i przeżycia sławy była trudna. Ale czuję się szczęśliwy, że udało mi się z tego wyjść”.

Doświadczył również bolesnych strat w rodzinie. Jego ojciec zmarł na zawał serca w 1982 roku, co głęboko go poruszyło. Później zmarła jego siostra Vicky, pozostawiając go z poczuciem winy.

„Jej śmierć zmieniła moje życie” – powiedział w wywiadzie dla The Daily Mail.

„Trudno było nie czuć się odpowiedzialnym, nie czuć się winnym, że mogłem coś zrobić, żeby temu zapobiec. Im dłużej żyjesz, tym więcej śmierci cię czeka. Po śmierci mojego ojca, menedżera, a potem siostry, zacząłem czuć się przeklęty”.

Kiedy później, w 1994 roku, odebrała sobie życie, emocjonalny ciężar stał się jeszcze cięższy. Zawsze starał się ją chronić i wspierać .

„Musiałem znaleźć coś, w co mógłbym wierzyć, poza sobą, żeby pokonać poczucie winy i winy, które odczuwałem – szczególnie w przypadku Vicky” – powiedział. „W takich okolicznościach jedyne, co można zrobić, to znaleźć jakiś sens”.

Pomimo wszystko jego podróż stanowi potężny dowód odporności – dowód, że nawet pośród bólu, straty i wątpliwości, można osiągnąć wielkość.