Kiedy Mia nalegała na umówienie swojej najlepszej przyjaciółki na randkę w ciemno z przyjacielem jej chłopaka, narratorka niechętnie się zgodziła, byle tylko powstrzymać jej ciągłe namowy. Choć sceptycznie podchodziła do randek w ciemno, usłyszała, że Eric jest uprzejmy, romantyczny i troskliwy. O dziwo, okazał się wierny tej reputacji – zjawiał się wcześniej, przynosił róże, otwierał drzwi, a nawet obdarowywał małym, grawerowanym brelokiem. Podczas kolacji wydawał się autentycznie miły i troskliwy, co napełniło ją ostrożnym optymizmem, że może jednak istnieją dobrzy mężczyźni.
Mój partner zapłacił za kolację, a potem wszystko przybrało mroczny obrót!