She Said He Preferred the Cold …But His File Told a Different Story

Powiedziała, że ​​woli zimno… Ale jego akta przedstawiają inną historię

 

To ja w końcu załatwiłam mojemu teściowi, Williamowi – „Popowi” – ​​miejsce w dobrym domu opieki, po tym jak siostra mojego zmarłego męża, Diane, odmówiła zrobienia czegokolwiek poza złożeniem podpisu na dokumentach.

Pop miał siedemdziesiąt osiem lat, był elektrykiem marynarki wojennej z ciężkim zapaleniem stawów i wczesną demencją. Pewnego chłodnego wtorku w listopadzie wpadłem po pracy i zastałem go zgarbionego na wózku inwalidzkim, milczącego i drżącego. W pokoju było nie tylko chłodno – temperatura wynosiła 13 stopni Celsjusza. Widziałem swój oddech. Jego dłonie były prawie sine.

Pielęgniarka oddziałowa, Patricia, wyglądała na zrezygnowaną, kiedy się z nią skonfrontowałem. Diane, figurująca jako pełnomocnik medyczny, nakazała trzymać ciepło na niskim poziomie, chyba że spadnie poniżej 50 stopni. Twierdziła, że ​​Pop „wolał zimno”. Zgodnie z prawem personel musiał stosować się do jej instrukcji.

Mój mąż, David, zmarł trzy lata wcześniej. Po jego śmierci Diane traktowała mnie jak outsiderkę, pomimo ośmiu lat małżeństwa i niezliczonych razy, kiedy troszczyłam się o Tatę, kiedy ona tego nie robiła. Ale nie zamierzałam zostawić go zmarzniętego.

Zostałam na noc, przyniosłam grzejnik, ciepłe skarpety, koc elektryczny i zrobiłam mu herbatę. Kiedy spojrzał na mnie i szepnął: „Zimno”, obiecałam, że to naprawię.