Na łóżku starannie rozłóż ręcznie wykonaną kołdrę.
Podszedłem bliżej, powoli, serce waliło mi mocno w piersi.
To nie była zwykła kołdra. Została zszyta z wielu różnych kawałków materiału: serwetek w kwiaty, fragmentów starych obrusów, kawałków ściereczek kuchennych. Pomiędzy każdym szwem widniały wąskie paski papieru, starannie przyszyte wzdłuż krawędzi, jakby ktoś próbował je zabezpieczyć przed blaknięciem z upływem czasu.
Moje palce drżały, gdy podnosiłem jeden kawałek.