CZĘŚĆ 1
„Proszę przeczytać ten fragment jeszcze raz, proszę pana, ponieważ chcę usłyszeć, jak ona w końcu rozumie swoje miejsce w tym wszystkim” – powiedziała Brielle Dawson, a jej głos przecinał ciszę biura notarialnego pewnością siebie, otuloną zapachem drogich perfum i niecierpliwością.
Miała na sobie dopasowaną czarną sukienkę, która była zbyt ciasna jak na żałobę, delikatny welon ledwo ocieniający jej oczy i głęboko bordowe paznokcie, które błyszczały przy każdym ruchu, jakby już wkroczyła w życie, które – jak wierzyła – było jej należne.
Siedziałam naprzeciwko niej w prostej beżowej marynarce, ręce starannie złożone na wypolerowanym drewnianym stole, starając się na razie nie patrzeć jej w oczy, podczas gdy obserwowałam ruch uliczny na zewnątrz, na ulicach Maple Ridge, a promienie słońca migały na przedniej szybie, jakby nic w moim świecie nie zawaliło się trzy tygodnie wcześniej, kiedy mój mąż zmarł na autostradzie za Austin, pozostawiając po sobie rozpadające się małżeństwo, niespokojną kochankę i więcej kłamstw niż prawdy.