To oprawione zdjęcie wisi teraz w naszym korytarzu. Nie jest ono przypomnieniem tego, co przegapiła. Jest przypomnieniem tego, kim jest.
Bycie mamą na pełen etat to nie rola rezerwowa. To nie brak ambicji. To wymagający, niezbędny i głęboko znaczący wkład w życie rodzinne.
Każdy, kto to czyta i kiedykolwiek czuł się niezauważony w swojej roli w domu, powinien wiedzieć: Twoja praca ma znaczenie. Twoja obecność kształtuje życie w sposób, którego nie da się zmierzyć tytułami zawodowymi ani pensjami.
A dla tych, którzy, tak jak ja, kiedyś nie potrafili rozpoznać tej prawdy, nigdy nie jest za późno, żeby się uczyć, przeprosić i postępować lepiej.
Następnym razem, gdy Anna będzie miała zjazd absolwentów, albo kiedy będzie chciała wyjść do świata poza naszym domem, to ja dopilnuję, żeby poszła. Nie dlatego, że potrzebuje pozwolenia, ale dlatego, że zasługuje na wsparcie.
Tak właśnie wygląda szacunek. A zaczyna się w domu.