Życzliwość przynosi ciepło i uznanie, ale rzeczywistość nie spełnia tych oczekiwań. Czasami historie przedstawiają nieoczekiwane wyzwania związane z próbą postępowania właściwie. Jednak życzliwość zawsze się pojawia, ponieważ czyni świat odrobinę lepszym.
Historia 1:
Jakiś facet wyrwał torebkę kobiecie w zaawansowanej ciąży i uciekł. Bez namysłu pobiegłem za nim przez dwie przecznice i dogoniłem go. Oddałem torebkę kobiecie.
Ale zamiast mi podziękować, zaczęła na mnie krzyczeć i wrzeszczeć, mówiąc: „Głupi jesteś czy ślepy? Zdjął mi też diamentowy naszyjnik! Czemu go też nie wziąłeś?”
Już mi brakowało tchu, ale jej reakcja kompletnie mnie oszołomiła. Po prostu patrzyłem na nią bez słowa. Bez słowa zarzuciła torebkę na ramię, odwróciła się i odeszła, nie oglądając się za siebie.
Długo żałowałem, że jej pomogłem. Ale teraz pociesza mnie świadomość, że przynajmniej powstrzymałem złodzieja tamtego dnia. Może, tylko może, dwa razy się zastanowił, zanim znowu ukradł.