Gdy miała 3 lata, okrzyknięto ją „najpiękniejszą dziewczynką świata”. Poczekajcie, aż zobaczycie, jak wygląda dzisiaj, mając 17 lat:

Blondeau spotkały się z obiektywem, dorośli decydowali o tym, kim powinna być. Nauczyła się uśmiechać na zawołanie, przyjmować krytykę przeznaczoną dla dorosłych kobiet, dźwigać ciężar spojrzenia, które nigdy nie odwracało wzroku.

 

Pochwały i oburzenie krążyły wokół niej niczym sępy, spierając się o niewinność, rzadko biorąc pod uwagę dziecko w centrum. Z czasem zaczęła odzyskiwać to, co zawsze należało do niej:

 

jej historia. Aktorstwo dało jej przestrzeń do eksplorowania uczuć, a nie pozowania; moda stała się wyborem, a nie przeznaczeniem.

 

Cofnęła się, kiedy była taka potrzeba, a potem wróciła z granicami, głosem i życiem poza obiektywem. Widziana teraz w nieuważnych chwilach nad morzem,

 

Pojawia się nie jako mit, lecz jako kobieta, która przeżyła historię, którą dla niej napisano. Ostatecznie to nie piękno przetrwało – to jej decyzja, by pozostać człowiekiem.