nagrywające, prawdopodobnie podłożone podczas rutynowej wizyty serwisowej, o której prawie zapomniała. To, co brzmiało jak wieczorny dramat, było w rzeczywistości dzieckiem tłumaczącym mechaniczne drgania na jedyny język, jaki znała.
Ciągle powtarzała, że w nocy jej łóżko dziwnie się czuje. Kamera monitorująca dom ujawniła, co się naprawdę dzieje